Do Wyoming

Do Wyoming
Tytuł: Do Wyoming
Autor: Tadeusz Korzeniewski
Wydawca: 2kolory
Data wydania: 2013
Ilość stron: 182
Oprawa: miękka
Wymiary (cm): 14 x 21
ISBN: 978-83-936533-5-5
Dostępność: W magazynie
Cena: 30,00 zł
Cena netto: 28,57 zł
Ilość:  

Brawurowo napisana książka o Ameryce i podróży do przeszłości, do wileńskich korzeni. Powieść o młodości i dojrzewaniu bohatera i narratora w cieniu wydarzeń historycznych schyłku XX wieku. Jak wygląda dziś polskość, co znaczy być Polakiem, jak zmienia się perspektywa naszego myślenia wraz z oddaleniem od kraju? Autor mieszka od trzydziestu lat w USA, w Seattle, pisze po polsku i po angielsku.
 

Do Wyoming

 

To bardzo "inna" proza, niepodobna do utworów nagradzanych na rozmaitych konkursach literackich, pisana wbrew rozmaitym modom nakazującym pogoń za "medialnymi" tematami. Korzeniewski opowiada o swojej podróży za Ocean, o intelektualnym dojrzewaniu w Ameryce, o zetknięciu z zachodnią popkulturą, zjawiskiem poprawności politycznej i postmodernistycznej wrażliwości. To jakby jedna twarz Ameryki, bo tę drugą poznaje się dopiero opuszczając Nowy Jork, na przykład podróżując do Wyoming, bodaj najsłabiej zaludnionego stanu Ameryki. Tu triumfuje konserwatywna obyczajowość, choć przecież ekspansywne media i reklama też robią swoje. Ale nie ginie jednak religijna tęsknota, choć duchowa mapa wyznań rozpowszechnionych w Ameryce przypomina pstrokatą mozaikę. Wybiera się między wyznaniami tak jak między stylami mebli i modelami samochodów.

 

Nic zresztą dziwnego, skoro na ziemi amerykańskiej spotykają się przedstawiciele wszystkich narodów i wszystkich kontynentów. Są Koreańczycy i Japończycy, są Białorusini i Ukraińcy, są oczywiście - od niepamiętnych czasów - także i Polacy. Książka Korzeniewskiego stawia mnóstwo ważnych i wciąż aktualnych pytań dotyczących polskiej tożsamości. Co to właściwie znaczy być Polakiem w świecie, który wyrzeka się tak chętnie tradycyjnego poczucia wspólnoty narodowej, językowej, religijnej? Czy naszym przewodnikiem może być jeszcze Witold Gombrowicz, mistrz młodości autora, teraz jednak opatrywany rozmaitymi zastrzeżeniami i znakami zapytania, przyjmowany sceptycznie i z pewnym wahaniem. Może więc lepiej wrócić do genealogii rodzinnej, przypomnieć o wileńskich korzeniach, przywołać świat istniejący już tylko w naszej pamięci?

 

Korzeniewski opowiada swobodnie, nie stroni od dygresji, wprowadza chętnie publicystyczne wtręty, nie boi się subiektywizmu ani zacietrzewienia w dyskusji. Przekornie pozostawia nawet czytelnikowi wybór porządku lektury: nie musicie czytać całej książki, skoro przyzwyczailiście się już do prostszych narracji i szybkich, zwięzłych komunikatów internetowych. To oczywiście żart, przykład mniej czy bardziej gorzkiego humoru, którego tak wiele znajdziemy na stronicach tej książki.

 

Być może największym osiągnięciem autora jest język - niezwykle wyrafinowany, pełen rozmaitych konceptów wynikających z zanurzenia w wielokulturowości i wielojęzyczności. Nie przejmując się dążeniem do językowej czystości, Korzeniewski miesza słowa polskie i angielskie, zabawnie je odmienia, przepuszczając anglicyzmy przez filtr polskiej gramatyki. Dla czytelnika obdarzonego językowym słuchem to naprawdę miła zabawa. A w dodatku - na pewno ambitniejsza niż pochłanianie kolejnego opasłego czytadła.

 

Jan Tomkowski

 

Napisz recenzję

Twoje imię:


Twoja recenzja: Notatka: HTML niedozwolony!

Ocena: Negatywna           Pozytywna

Przepisz kod z obrazka:



Tagi: